Muzyka świata zżeranego przez Tyberium

13 Styczeń 2010

Tiberian Sun była pierwszą odsłoną cyklu Command & Conquer, której ścieżka dźwiękowa nie została opracowana w całości przez Franka Klepackiego. Naczelny kompozytor firmy Westwood Studios miał duży problem z przygotowaniem oprawy muzycznej do tej gry, dlatego też zdecydował się poprosić o pomoc swojego przyjaciela, Jarrida Mendelsona. Współpraca obu panów zakończyła się pełnym sukcesem. Część utworów przygotował Klepacki, kilka dołożył Mendelson, a przynajmniej trzy kawałki artyści wyprodukowali wspólnymi siłami.

Tiberian Sun w niewielkim stopniu przypominał pierwszą grę, nie tylko w kwestii muzyki.

Tiberian Sun w niewielkim stopniu przypominał pierwszą grę, nie tylko w kwestii muzyki.

Muzyka w grze Tiberian Sun znacznie różni się od tego, co można usłyszeć w pierwszej odsłonie cyklu Command & Conquer. Zamiast niezbyt skomplikowanych, ale za to piekielnie energetycznych kawałków, Frank Klepacki i Jarrid Mendelson przygotowali zestaw znacznie spokojniejszych kompozycji. Nie znajdziemy tutaj utworów skonstruowanych na bazie prostego gitarowego riffu, których jedynym celem było pompowanie adrenaliny do krwi gracza oraz zachęcenie go w ten sposób do walki. W Tiberian Sun oprawa muzyczna ma ponury, a momentami wręcz przygnębiający charakter, dzięki czemu pomaga graczowi w subtelny sposób wczuć się w specyficzną atmosferę pożeranego przez Tyberium świata.

Choć soundtrack do Tiberian Sun nie oferuje hitów w rodzaju Act of Instinct (Command & Conquer) czy Hell March (Command & Conquer: Red Alert), nie można powiedzieć, że jest słabszy od poprzednich produkcji Klepackiego. Jest on po prostu inny. W poprzednich grach udźwiękowianych przez tego artystę mieliśmy do czynienia z zestawem kilkunastu utworów, stanowiących przekrój przez różne gatunki muzyczne, nierzadko stojące do siebie w opozycji. W przypadku Tiberian Sun Amerykanie pokusili się wyłącznie o elektroniczny, ale za to bardzo spójny pod względem klimatu album, gdzie próżno szukać większych niespodzianek. Nawet bardziej dynamiczne fragmenty, których tutaj również nie brakuje, nie zmieniają oblicza tej płyty. Jeśli ktoś przepada za mroczniejszymi kompozycjami, urozmaiconymi co jakiś czas szybszym bitem, uzna soundtrack za przyjemny w odbiorze, a rozmaite smaczki, takie jak np. w Heroism (bez wątpienia jest to najlepszy numer na płycie), tylko spotęgują pozytywne wrażenia.

Większość utworów (również te skomponowane przez Jarrida Mendelsona) można znaleźć na oficjalnej stronie Franka Klepackiego. Witryna ma wbudowany odtwarzacz i przebogatą ofertę. Kawałki pochodzące z soundtracku do Tiberian Sun umieszczone są w dziale CnC Series.

Więcej informacji na temat tego soundtracku znajdziesz tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: