Risen – Kai Rosenkranz nadal w formie

8 Styczeń 2010

Wydana kilka miesięcy temu gra Risen była dla jej producenta – firmy Piranha Bytes – produktem szczególnym. Po wielu latach prac nad serią Gothic niemieckie studio musiało zakończyć swoją przygodę z Bezimiennym i pokusić się o zupełnie nowy produkt, który ze słynną sagą nie mógł mieć nic wspólnego. Kłopotliwy rozwód z koncernem JoWooD nie spowodował jednak, że nasi zachodni sąsiedzi odeszli od koncepcji nastawionego na akcję erpega, wręcz przeciwnie. Risen został zbudowany na tych samych fundamentach co poprzednie gry Piranii i choć przedstawia nowego bohatera i nową historię, jest w gruncie rzeczy produktem bliźniaczo podobnym do pamiętnych poprzedników.

Risen to najnowsza gra twórców serii Gothic.

Podobieństw pomiędzy serią Gothic a Risen należy szukać również w oprawie muzycznej, za powstanie której odpowiada Kai Rosenkranz. Ów młody, bo zaledwie trzydziestoletni artysta, który od początku swej kariery tworzy dla Piranha Bytes, nawet nie próbował się silić na oryginalność. Ścieżkę dźwiękową gry otwiera krótki utwór, w którym słychać liczne nawiązania do głównego tematu z Gothic. Motyw przewodni przewija się też często w pozostałych dziewiętnastu kawałkach. W sumie soundtrack oferuje ponad 60 minut muzycznej uczty.

W porównaniu ze ścieżką dźwiękową do Gothic 3, muzyka w Risen prezentuje się zdecydowanie mniej monumentalnie. Rosenkranz nie mógł tym razem skorzystać z usług orkiestry symfonicznej, więc postawił na stonowane, za to bardzo klimatyczne utwory, doskonale komponujące się z tajemniczą, tropikalną wyspą, którą bezimienny bohater przemierza wzdłuż i wszerz. Oprawa muzyczna w Risen pełni rolę dopełnienia i poza charakterystycznym motywem przewodnim, nigdy nie wychodzi na pierwszy plan. W trakcie zabawy sprawdza się to znakomicie, podczas tradycyjnego odsłuchu nieco gorzej. Odarty z gry soundtrack wydaje się monotonny i na dłuższą metę nużący, nawet w utworach skomponowanych specjalnie do walk, a te przecież są znacznie żywsze od tego, co słychać przy normalnej eksploracji fantastycznej krainy.

Mimo wspomnianej wyżej wady, gorąco polecam omawiany soundtrack. Dla takich utworów, jak The Volcanic Fortress czy The Holy Fire (mój absolutny faworyt), warto poświęcić mu kilka chwil. Wielbiciele Rosenkranza, którzy cenią muzykę z Gothica, zwłaszcza pierwszego i drugiego, nie powinni być zawiedzeni.

Dwóch przykładowych utworów muzycznych (The Don’s Camp i The Island) można posłuchać za pośrednictwem oficjalnej strony gry, a dokładnie w tym miejscu.

Więcej informacji na temat tego soundtracku znajdziesz tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: